Menu

Agra-Art czyli sztuka aukcji

Nawałnice w czerwcu

kole_kcjoner

Władysław Podkowiński, Pejzaż leśny z Fontainebleau, 1890

cena wywoławcza: 105 000 pln

cena uzyskana: 137 000 pln

 

 

 

 


 W liczbie aukcji, czerwiec bieżącego roku przypomina grudzień, kiedy każdy dom aukcyjny, (nawet te. organizujace jedną aukcję na rok), chcą za wszelką cenę zdązyć przed końcem miesiąca. No cóż to końcówka sezonu, czekają nas 2,  a nawet 3 miesiące bez dużych aukcji, wakacje i tylko sprzedaż online będzie tliła sie w wolnym, letnim rytmie.

Aukcje czerwcowe są trudne. Klienci są już nieco w wakacyjnym nastroju, zwykle pogoda sprzyja wyjazdom i licytacje przenoszą sie na wirtualne łącza telefoniczne i komputerowe.

W niedzielę, 9 czerwca, za oknem warszawskiego Bristolu szalała burza i ściany deszczu zniechęcały do osobistego pojawienia się na aukcji.

Mimo tego, nasza ostatnia czerwcowa aukcja była chyba jedną z najdłuższych w historii, trwała bowiem 3 godziny, (przy 122 obiektach). Po pierwszej godzinie, patrzyłem z niedowierzaniem, że pozostałą jeszcze setka obrazów w kolejce do licytacji.

Licytowano prawie wszystko, niektóre pozycje uzyskiwały niemal dwukrotne przebicia - jak piękne i na czasie “Puszczanie wianków” Z. Stryjeńskiej, czy pejzaż Stanisławskiego.

Bohaterem czerwcowej aukcji był optymizm i luz - niskie ceny atrakcyjnych obrazów wywołały nieskrępowane licytacje. Powtarzam od kilku lat, że nieprawdą jest, że w Polsce nie ma kupujących sztukę. Oni są, rynek sztuki jest bardzo dynamiczny z jednym zastrzeżeniem - do poziomu 200 tyś zł za obiekt.


Największe przebicia: Stryjeńska, Stanisławski, Terlikowski

      


Ten krzepiący trend niestety załamał sie przy sztuce nowszej. Gdy popatrzymy na wyniki widzimy bardzo dużą różnicę. Sztuka nowsza, a może mniej klasyczna, wyraźnie nie znalazła  nabywców. Co ciekawe, szczególnie dotyczyło to tańszych obiektów na papierze, albo mniej znanych nazwisk. Prace Lenicy, Beksińskiego czy Dominika sprzedały się po porządnej licytacji, natomiast zdecydowanie nie był to czas Lebensteina, Sienickiego, czy Musiałowicza.


To co nas zdziwiło bardzo pozytywnie po aukcji, to ogromne zainteresowanie tym, co zostało nie sprzedane. W ciągu 3 dni większość obiektów, jakie przywieźliśmy z powrotem została sprzedana lub zarezerwowana. Cóż, czerwiec, pogoda, działka - zapominalscy wracają i szukają tego, to co przeoczono na aukcji.


Statystyka:

wystawione: 122 obiekty, sprzedane: 72 (59%),  

sprzedane po aukcji : 10 obiektów

najdroższy wylicytowany: 137 tyś, Podkowiński

największe przebicia: Stanisławski (z 33 na 71 tyś) oraz Terlikowski ( z 22 na 60 tyś)

 

Wpadanie w estymacje.

Estymacja to, naszym zdaniem (Domu Aukcyjnego) najbardziej prawdopodobny przedział w jakim może znaleźć się cena uzyskana. Opracowujemy te przedziały za każdym razem przed aukcją analizując wyniki ostatnich kilku lat podobnych dzieł tego samego artysty.

 

Obiekty sprzedane w granicach obu estymacji: 13

poniżej dolnej estymacji: 35

powyżej (lub równe) górnej estymacji: 24

 

pełne wyniki aukcji

 

 

© Agra-Art czyli sztuka aukcji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci