Menu

Agra-Art czyli sztuka aukcji

Cena, uroda, nazwisko

kole_kcjoner

 

fot. tvn24

Niezbadanym zrządzeniem losu wiosenne aukcje w Agrze są od kilku lat rekordowe.

Przypomnijmy - wczoraj milionowy Matejko, rok temu tryptyk Sternbachów Wyspiańskiego (1,85 mln), dwa lata temu - francuska kolekcja obrazów Tadeusza Makowskiego (w sumie 950 tyś).

 

 

     fot.TVN24

Gwiazdą wczorajszej aukcji oczywiście był obraz Mistrza Jana. Obrazy olejne Matejki pojawiają się naprawdę rzadko - analizując notowania z ostatnich 20 lat można znaleźć zaledwie około 10 prac, z czego zdecydowana większość to portrety, a nie rozbudowane, skończone sceny z wieloma postaciami.  

Matejko to nie jest tylko malarz - to symbol malarstwa polskiego. Jakby to nie brzmiało pompatycznie i nie podobało się wielu krytykom - to jest prawda. Matejko jest częścią naszej kultury jak Wawel, Chopin, Sienkiewicz czy Norwid. Jest twórcą uznanym przez historię, namaszczonym od stu ponad lat przez muzea i historyków sztuki. Może jego twórczość nie jest awangardowa, jego obrazy nie stworzyły przełomu w historii sztuki ale za to jest na wskroś polski, a tematy jego dzieł każdemu Polakowi są bliskie.
Trudno w takim przypadku  dyskutować czy osiągnieta cena na aukcji jest duża, mała, czy w sam raz. Po prostu taka jest, na dzień dzisiejszy. Przed aukcją mieliśmy dość duży problem z określeniem estymacji - tak naprawdę przecież obraz Matejki nie ma ceny. Z punktu widzenia kolekcjonerstwa czy polskiej kultury - i tak jest bezcenny.

Wczorajsza aukcja była jedną z najlepszych, jeżeli chodzi o procent sprzedaży obiektów. Wystawiliśmy 102 pozycje - sprzedaliśmy 76, czyli 75% oferty. Na poprzednich aukcjach wskażnik ten bywał zwykle w okolicach 60%, średnia polska - raczej grubo poniżej 50%.

Pierwsze wrażenie ? Kluczem do sukcesu jest jakość oferty.
Wysoko licytowane były obrazy, które miały atrakcyjną cenę, znane nazwisko i były po prostu ładne. Szczególnie uderzyło mnie znaczenie “magii nazwiska” - sama uroda nie wystarczyła by sprzedać 2 reprezentacyjne prace olejne Alfonsa Dunin Borkowskiego, malarza na pewno wartego uwagi, ale niestety praktycznie nieznanego. Podobnie było w przypadku obrazu  mało znanego rosyjskiego malarza Nisczenkowa.

Największe przebicia uzyskały prace Malczewskiego, Wyczółkowskiego, Wyspiańskiego, Fałata, Matejki, Witkacego . Należy pamiętać, że wszystkie te prace miały rozsądne ceny wywoławcze, bez ukrytych rezerw, oraz większość z nich była opisana w literaturze. Dzieła Kossaka również obroniły się bardzo dobrze.
Moim zdaniem, głównym powodem wczorajszego sukcesu był dobór oferty. W Agrze kładziemy duży nacisk na porządne opisanie obiektu - zbadanie jego wystąpień na wystawach czy w literaturze. Równie jednak ważnym czynnikiem jest ustalenie ceny i estymacji. Nie ma sensu wystawianie obrazu z ceną z kosmosu, bez odniesienia do ostatnich notowań i preferencji klientów.

Efekt nazwisk widoczny był też w części poświeconej sztuce nowszej. Duda-Gracz, Dominik, Markowski, Pałucha, a przede wszystkim Tarasin nie zawiodły. Trzeba jednak zauważyć, że tutaj również ceny wywoławcze były bardzo wyważone, w porównaniu do tego co spotyka się na rynku.
Zastanawia dość słaby wynik Nowosielskiego, szczególnie w kontekście niedawnej tematycznej spektakularnej aukcji prac tego malarza. Z dwóch, bardzo interesujących prac, sprzedała się jedna, po cenie wywoławczej.

Sukces wczorajszej aukcji nie powinien jednak być sygnałem do jakiegoś przełomu, a szczególnie nie powinien uprawniać do wniosków typu “ hurra inwestujmy w sztukę”. Obraz obrazowi nierówny, klienci przede wszystkim szukają “pewniaków” za rozsądną cenę, a nie nieodkrytych jeszcze inwestycyjnych “gwiazd przyszłości”.

 

Wyniki aukcji można zobaczyć tutaj

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • valentainwiggin

    Póki co niestety ciągle większość woli odkładać na .. hmm.. no nie wiem co olejek arganowy?.. zamiast na sztukę..

© Agra-Art czyli sztuka aukcji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci