Menu

Agra-Art czyli sztuka aukcji

0,5 mln za 3 rzeźby ...

kole_kcjoner

Radia trzeba słuchać, nie tylko z internetu można się czegoś dowiedzieć. Wieczorkiem w piątek był w Tokfm wywiad z rzecznikiem Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (nazwiska nie pomnę). Otóż ten Pan powiedział, że rzeczone Muzeum zakupiło od spadkobiercy Aliny Szapocznikow 3 rzeźby za sumkę 500 tyś zł. Ponieważ Panią Dziennikarkę (H. Zielińska) nieco zatkało (co nawet można było uchem usłyszeć), Pan dodał, że jeszcze w tej kwocie zmieściło się 11 rysunków Artystki.

Pani Dziennikarka, jak to na IV władzę przystało zaczęła męczyć Pana Rzecznika - zadając cokolwiek niewygodne pytania - a dlaczego tak dużo? Dlaczego akurat tyle? I kto to wycenił ?

Pan Rzecznik ( co również uchem złowiłem) poczuł się nieco niekomfortowo, odpowiadając, że no artystka wielka jest, no i poza tym posiada wartość wg zagranicznego rynku sztuki. A kwota dlatego 0,5 mln, bo spadkobierca tyle zażądał.

Coś mnie zastanowiło. Sprawdziłem - na aukcjach na świecie rzeźby Szapocznikow się nie pojawiały, a jeżeli już to w cenach kilku tysięcy euro. Rysunki - wg cen rynkowych to kilka do góra 10 tyś zł osiągały na polskich aukcjach (tutaj Szapocznikow w Artinfo).

Rzeźby, wg tego co pokazuje Artinfo, to rząd 30-50 tyś.

Jeżeli z tych 500 tyś odejmiemy te 100 tyś na te 11 rysunków, to zostanie nam ok 130 tys na jedną - czyli ok. 33 tyś euro = cena galeryjna rzeźby Abakanowicz z ostatnich lat (Galeria z Dusseldorfu, na targach w Maastricht '08 ).

Jak zwykle ktoś powie mi , że się czepiam, że dzieło dziełu nierówne, że aukcja to co innego, a wartość sztuki to nie matematyczne wyliczenia. Otóż czepiam się, ale nie do końca cyfr. Czepiam się standardów w jakich działa Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

W tej samej rozmowie w Tokfm, Pan Rzecznik sam przyznał, że Muzeum kupuje dzieła od członka Rady Programowej (czy jakiejś innej, w każdym razie mającej za zadanie kontrolowanie Muzeum)  i że jest to nieco sprzeczne z ogólną etyką (chodziło o Abakanowicz).

I Szapocznikow, i Abakanowicz to wielkie nazwiska polskiej sztuki. Zapewne ceny rynkowe Szapocznikow dojdą do kwot płaconych przez Muzeum, ale obecnie to rynkowe na pewno nie są.

Z drugiej strony, jeżeli Muzeum płaci tyle pieniędzy, to jest toteż sygnał dla rynku, że dzieła tej artystki są wiele warte, bo zakupił je Autorytet - i to zakupił, a nie otrzymał za darmo. (No w sumie, to kupiliśmy wszyscy :), oni tylko zadecydowali).

I to może być bardzo dobry sygnał dla rynku sztuki współczesnej, dla kolekcjonerów i artystów. Jeżeli MSN będzie jawnie , z odkrytą przyłbicą kupować dzieła artystów współczesnych, pokazując sumy jakie zapłaciło i logicznie to uzasadniając - to pojawi się być może realny, niezależny  Autorytet, którego zdaniem będą kierować się prywatni kolekcjonerzy.

Wiem tyle o MSN co poczytam w gazecie, albo w necie. Jak na razie to nie jest zbyt pozytywne wrażenie.  Nie wiem co zostało podarowane, co kupione i za ile. Mam wrażenie , że pojawiła się nowa, nieco arogancka "świątynia sztuki" dla wtajemniczonych.
Gdybym nie słuchał radia w piątek wieczorem, zapewne nie dowiedziałbym się o zakupie Szapocznikow (tzn o kwocie zakupu).

Ten zakup można zinterpretować z dwóch pozycji:

1. Muzeum kupując rzeźby za cenę dużo wyższą od rynkowej, uznaje, że Artystka jest tego warta i jej rola jest doceniona zarówno w historii kultury jak i na rynku. Daje tym samym sygnał kolekcjonerom, że warto zbierać jej dzieła, bo wartość rynkowa będzie rosła. Dalej - warto kierować się działaniami MSP bo istotnie będą wpływać na rynek.

2. Muzeum przepłaciło bo zapewne ktoś na tym skorzystał i stoi za tym układ. Układ, jak można dowiedzieć się z kilku blogów w necie jest wszędzie tam gdzie wydaje się państwowe pieniądze na sztukę. Skoro ten zakup pachnie przekrętem, to cena jest nadmuchana. Daje to sygnał dla kolekcjonerów, że po pierwsze MSP to żaden autorytet tylko układ i "kręcenie lodów", a cała ta sztuka nowoczesna to oszustwo.

Dla wszystkich byłoby lepiej by wygrała interpretacja nr 1.

Niestety, aby to osiągnąć potrzebna jest przejrzystość działań i rzetelne uzasadnienie. A mam wrażenie, że MSP uznało ,że autorytet już ma bo ma Muzeum w nazwie.

© Agra-Art czyli sztuka aukcji
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci